Tydzień na 10 gwiazdek
Aż pięć turniejów rozegrali w tym tygodniu polscy zawodnicy. O rankingowe punkty rywalizowano w Szczecinie, Warszawie, Lublinie, Rzeszowie i Krakowie. Aż w trzech imprezach Marcin stawał na pierwszym miejscu podium.
Czterogwiazdkowy turniej w szczecińskim FreeBallu zgromadził na starcie 35 uczestników. Pod nieobecność aż połowy z najwyżej notowanej szesnastki zwyciężył Marcin Nitschke (Zielona Góra), już po raz czwarty z rzędu w imprezie tej rangi. W finale pokonał 4-3 swojego przyjaciela, Krzysztofa Wróbla (Wrocław), zmęczonego trudami kilkudniowych zmagań i podróży z walijskiego Prestatyn. Zwraca uwagę pewna wygrana Adama Stefanowa nad Michałem Zielińskim (3-0), jak i skład półfinałów - wszyscy czterej zawodnicy są przynajmniej mocno kojarzeni z zielonogórskim Hot Shots.

W nowej siedzibie Kliniki Snookera na warszawskim Natolinie zwyciężył Adam Polak. Obronę tytułu, wywalczonego przed miesiącem jeszcze w poprzedniej siedzibie klubu, okrasił najwyższym brejkiem turniej w wysokości 35 punktów. Żadnemu z jego rywali nie udało się urwać mu nawet frejma.

W czterodniowym turnieju rozgrywanym w Lublinie wygrał Mariusz Sirko. Reprezentant Polski zwyciężył w eksperymentalnych rozgrywkach z bilansem frejmów 9-0. Eksperymentalnych, bo rozgrywanych na raty w galerii handlowej Olimp, połączonych z pokazami i nauką gry.

Trzeci z turniejów rangi 2* jeszcze się nie zakończył. W rzeszowskim Snooker House o miejsce w finale rywalizują: Mateusz Wąs i Michał Soliński, na przeciwnika czeka Jakub Dobrowolski. Finał ze względu na późną porę został przeniesiony na jutrzejszy wieczór.

O punkty Krakowskiego Rankingu Snookera rywalizowano w tamtejszym klubie Frame. Po raz siódmy z rzędu w finale znalazł się Przemysław Hrabia i po raz siódmy przegrał ostatni mecz turnieju. Po raz piąty w tym sezonie jego pogromcą okazał się Paweł Kasprzycki, zwyciężając pewnie 3-0. Takim samym rezultatem zakończył się jego półfinałowy mecz z Sebastianem Jóźwikiem - trzykrotnie zwyciężał na ostatniej bili. Wszystko wskazuje na to, że rozgrywanie tego turnieju poza kalendarzem PORS było jednorazowym odstępstwem.

Ponad stu panów i dwie panie grało o rankingowe punkty. Gdyby rankingowe punkty w Krakowie był również punktami PORS, bylibyśmy prawdopodobnie świadkami rekordu frekwencji w krótkiej historii PZSiBA.

Źródło: snooker.pl, autor: TIJ

powrót do strony głównej


© 2009 All rights reserved - Marcin Nitschke 2012